Autor: Aleksandra Romanowska
______________________

SIEDEM GRZECHÓW GŁÓWNYCH REKRUTERA, CZYLI JAK WYBRAĆ ODPOWIEDNIEGO KANDYDATA

 

Największym kapitałem każdej firmy są ludzie. „Cliché”, chciałoby się rzec. Hasło dość banalne, jednak trafne. Żaden Pan Prezes nie poprowadzi firmy sam. Żadna firma nie utrzyma się na rynku, gdy zabraknie dobrych pracowników. Dlatego tak istotnym jest przeprowadzenie skutecznej rekrutacji.

Wielu z nas wydaje się, że nie ma nic prostszego, niż zatrudnienie pracownika- nic bardziej mylnego. Kryzys ekonomiczny i rynek pracodawcy, wbrew pozorom nie ułatwiają życia rekruterom. Ogromna ilość napływających CV poddaje ich pokusom. Jak zatem uniknąć popełnienia rekrutacyjnych grzechów?

Grzech pierwszy- pycha

Pycha, czyli nadmierna wiara w swoją wartość, swoje możliwości oraz wyniosłość wobec innych. W procesie rekrutacji to nic innego jak brak odpowiedniego przygotowania. Aby kogoś zatrudnić lub nie, nie wystarczy przyjść na spotkanie i powiedzieć:
– Proszę mnie przekonać o swojej przydatności dla firmy.

Każdy kandydat jest inny, więc każdemu powinno się poświęcić chwilę czasu przed. Nie należy popadać w rutynę i każdej kolejnej osobie zadawać tych samych pytań. Wynik takiej rozmowy może wydawać się bardziej mierzalny, jednak standardowe pytania niewiele mówią o kandydacie, więc finalnie opinia zbudowana zostanie na podstawie ogólnego wrażenia rekrutera.

Rekruter to wizytówka firmy. Powinien więc pamiętać, że kandydat to nie petent w urzędzie skarbowym, a klient, któremu należy się odpowiednia obsługa, czyli miła atmosfera, respektowanie jego potrzeb i przede wszystkim udzielenie wszelkich informacji.

Grzech drugi- chciwość

Zatrudnię sekretarkę. Wymagania: studentka prawa, administracji, medycyny, informatyki i budownictwa lądowego (najlepiej równocześnie), finalistka programu „Top Model”, znajomość 3 języków obcych, minimum 2 lata doświadczenia na podobnym stanowisku, znajomość 15 specjalistycznych programów komputerowych będzie dodatkowym atutem. Praca na umowę o praktykę. Praktyka jest bezpłatna.

Kolaż ogłoszeń, które codziennie pojawiają się w Internecie. Czy operator wózka widłowego rzeczywiście musi mieć minimum średnie wykształcenie? Treść ogłoszeń bardzo często dyktowana jest wymogami „kadry kierowniczej”. Rekruter w tym miejscu powinien powiedzieć: stop! Wymagania stawiane kandydatom powinny być adekwatne do opisu stanowiska. Błędne sformułowanie ogłoszenia może spowodować zalew CV lub ich brak, lecz co najgorsze, może ośmieszyć pracodawcę w oczach kandydatów. Kto z nas nie uśmiechnąłby się do tak sformułowanego ogłoszenia?

Grzech trzeci- nieczystość

Tak, tak, również rekruter może być rytualnie oraz moralnie nieczysty. Zacznijmy od rytuału. Profesjonalnie prowadzona rekrutacja zawsze zaczyna się od analizy i opisu stanowiska oraz od opisu profilu pożądanego kandydata. Zaniechanie tego rytuału prędzej czy później skutkuje chaosem.

Moralna czystość każdego rekrutera może zostać zachwiana prze tzw. efekt aureoli. Prowadząc rekrutację należy być świadomym swoich ograniczeń i wrażeń. Wyobraźmy sobie sytuację. Prowadzimy rekrutację na specjalistyczne stanowisko w branży budownictwa okrętowego. Wśród kandydatów jest tylko jedna kobieta. Do tego „fajna z niej babka”. Myślimy: miła, zabawna, mądra, wyemancypowana, bystra, inteligentna, konkuruje z mężczyznami, na pewno było jej ciężko na tej Politechnice, na pewno sobie poradzi w pracy. Jakim cudem podczas 15-20 minut rozmowy uzyskaliśmy tyle informacji o naszej kandydatce? Właśnie zadziałał efekt aureoli, czyli tendencja do automatycznego przypisywania pozytywnych cech osobie, która wywarła na nas dobre wrażenie.
Odwrotnością jest efekt Golema. Kto z nas choć raz nie pomyślał: ruda to fałszywa, a gruby to leniwy?

Grzech czwarty- zazdrość

Rekruter to też człowiek. Warto pamiętać, że podlega emocjom, jak każdy. A to w połączeniu ze zjawiskiem, które w psychologii określa się mianem błędu projekcji, daje duże prawdopodobieństwo nierzetelnej oceny kandydata. Co bowiem pomyśli rekruterka o pani, która do złudzenia przypomina jej „tę wredną babę”, która 10 lat temu odbiła jej chłopaka? Wszystkie uczucia i wizje związane z tamtą sytuacją przełoży na niewinną kandydatkę, która tym sposobem stanie się potencjalnie nieuczciwym pracownikiem.

Grzech piąty- nieumiarkowanie

Pozwólmy sobie na małą hiperbolę. Firma X chce zatrudnić posłańca, który powinien posiadać 3 umiejętności: jazdy na rowerze, pracy pod presją czasu i obsługi klienta. Prezes X uparł się, by umiejętności te sprawdzić w trakcie 3 spotkań. Na pierwszym każdy kandydat pokonać musi trasę „downhill” (ekstremalna odmiana kolarstwa górskiego), na 2 spotkaniu
w 3 minuty będzie musiał rozwieść 60 przesyłek, a podczas
3 etapu zdobędzie 10 nowych klientów dla Firmy X. Oczywiste przerysowanie sytuacji, wcale nie tak daleko odbiega od smutnej rzeczywistości. Profesjonalny rekruter powinien umieć dostosować metody rekrutacji do stanowiska, na które poszukuje pracownika.

Grzech szósty- gniew

Gniew rekrutera, czyli ludzka skłonność do odczuwania emocji. Należy ją połączyć z tzw. efektem komunikacji niewerbalnej. Warto pamiętać, że komunikacja przebiega na minimum 2 poziomach. Nie musimy nikogo informować o sprzeczce z mężem, bo prawdopodobnie zdążyłyśmy już wysłać kilka komunikatów pozawerbalnych. Zdenerwowany rekruter zdenerwuje i tak już zdenerwowanego kandydata, który pozawerbalnie zakomunikuje rekruterowi, że się zdenerwował. Koło się zamknie. Problem pojawi się wówczas, gdy stres kandydata zrzucony zostanie na karb jego nieprzygotowania i niekompetencji, zamiast na karb nerwowej atmosfery i faktu, że rozmowa kwalifikacyjna sama w sobie jest sytuacją stresogenną.

Grzech siódmy- lenistwo

Leniwy rekruter, to zły rekruter. Lenistwo podczas poszukiwania pracowników objawia się na wiele sposobów: nieprzygotowanie opisów stanowisk i profilów kandydatów (po co? kasjerka to kasjerka, a stolarz to stolarz), zaniedbania w procesie doboru metod rekrutacji (15-min rozmowa i „po krzyku”), nieumiejętne formułowanie pytań, wynikające z zaniedbania (pytania zamknięte; pytania niekonkretne, tradycyjna rozmowa kwalifikacyjna, zamiast rozmowy epizodycznej). Błędy wynikające z lenistwa skutkują chaosem w procesie rekrutacji. Źle postawione pytanie może sugerować kandydatowi oczekiwaną odpowiedź, a nieprzygotowanie rekrutera otwiera drzwi niekompetentnym pracownikom.

Przeprowadzenie procesu rekrutacji jest bardziej skomplikowane, niż się wydaje. Aby przebiegł on sprawnie i zakończył się sukcesem, należy pamiętać o swoich emocjach, poglądach, skojarzeniach oraz rzetelnie podejść do przygotowań.

Więcej praktycznej wiedzy z zakresu rekrutacji i selekcji pracowników można zdobyć podczas szkoleń otwartych i zamkniętych realizowanych przez Instytut Rozwoju Kadr.
_____________

Opracowanie: 2011 rok

Marta Romanowska

BACK